Pezet, czyli bardziej znany rap

Rap nie jest zbyt popularnym w Polsce gatunkiem muzycznym. Owszem, tu i ówdzie można znaleźć grupki fanów tego typu muzyki, lecz nie ma co ukrywać – jest to w Polsce gatunek i tak niszowy. Nie oznacza to jednak, że nie brak tu dobrych twórców. Jednym z nich, jest właśnie Pezet.

Pezet – czyli początki z rapem

raper pezetMoże i nie znaliśmy pierwszych polskich raperów. Może i byliśmy za młodzi, by namiętnie słuchać Franka Kimono. Jednak pod koniec lat 90-tych, w polskiej telewizji (czy ktoś pamięta program “30 Ton”?), można już było zobaczyć specyficznego gościa w okularach i z charakterystyczną czapką z daszkiem. Wtedy postać ta była jeszcze nierozpoznawalna. Cóż, wszak Płomień 91, był zespołem marginalnym. Podobnie zresztą jak większość dzisiejszych „blokowych’ raperów.

Piękne początki XX wieku

Minęły dwa lata od momentu, w którym nasze zegarki wyświetliły „milenijną” datę. Był rok 2002… Rok, w którym Płomień 91 się rozpadł. I choć dla większości fanów tego zespołu był to moment tragiczny, to jednak nie ma co ukrywać – przyniósł on Pezetowi sporo popularności. Od tamtego czasu działa on aktywnie na polskiej, hip-hopowej scenie muzycznej. I jak na razie, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych, polskich raperów.

Płyty Hemp Gru

Formację Hemp Gru śmiało można określić mianem współczesnego hip-hopowego klasyka. Pomimo tego, że grupa już nie nagrywa, bynajmniej nie zaginęła w pamięci fanów rapu.

Hemp Gru Klucz - okładkaPierwszy krążek zespołu nosił tytuł „Klucz” i szturmem podbił polską scenę hip-hopu. Album zebrał mnóstwo pozytywnych recenzji, w których słuchacze chwalili jego szczerość oraz zawarty w nim przekaz. Kolejne płyty Hemp Gru, czyli „Droga” i „Jedność” nieco rozczarowały niektórych fanów, gdyż nie przyniosły muzycznego rozwoju i nowych treści. Pojawiły się zarzuty, że tematyką zbyt mocno nawiązują do pierwszej płyty i brak im pewnej świeżości. Dopiero „Lojalność” ponownie mocno namieszała na muzycznym rynku. Właśnie tą płytą Bilon i Wilku udowodnili swój rozwój, a także popisali się znajomością historii. Tematyka kawałków, zawartych w albumie jest bardziej zróżnicowana niż w poprzednikach. Usłyszeć można utwory o tematyce historii Polski, trudnego startu w życiu, przeciwności losu a nawet relacji damsko-męskich. Ostatni krążek chłopaków z 2012 roku, zatytułowany „Braterstwo” zapadł w pamięci fanów jako zwieńczenie działalności grupy w mistrzowskim stylu.

W przerwach pomiędzy tworzeniem płyt, raperzy nagrywali zwrotki dla innych artystów, takich jak: Bez Cenzury, Slums Attack, Pono, Małolat.

Prekursorzy polskiego hip-hopu – Kaliber 44

W lutym tego roku, po 16 latach od wydania ostatniej płyty, powrócił Kaliber 44 z płytą pod tytułem ,,Ułamki tarcia”. Co ciekawe, płyta ta została wydana 20 lat po wydaniu debiutanckiej płyty ,,Księga Tajemnic. Prolog”, która sprzedała się w ogromnych jak na tamte czasy ilościach.

płyta Kaliber 44Po tak długiej przerwie fani zespołu mieli duże oczekiwania wobec tak legendarnego składu. Zespół Kaliber 44 w obecnych składzie to Joka i Abradab. Dwaj bracia z Katowic, których śmiało można nazwać ojcami polskiej sceny hiphopowej, wrócili i to w jakim stylu.

Płyta ta ukazuje nam oblicze dwóch dojrzałych gości, którzy są dorośli i muszą codziennie mierzyć się z problemami, jakie niesie życie. Co mnie osobiście cieszy to różnorodność stylów. Lekkie i inteligentne rymy Abradaba, które są doskonale znane z jego solowych płyt, idealnie wpasowują się w bezpośredni i prosty styl Joki. Pewnie znajdą się słuchacze, którzy zarzucą rymom Joki toporność. Tych ludzi odsyłam do kawałka  pt. ,,Historia” z gościnnym udziałem Gutka.

Czytając recenzję tego krążka, napisaną przez Karola Stefańczyka, spotkałem się z ciekawym określeniem, które całkowicie odzwierciedla charakter tej płyty. Świeżość na wiele twarzy, a Kaliber 44 genialnie zaprezentował swoją.